czwartek, 28 czerwca 2018

Oficjalne oświadczenie dla czytelników

To opowiadanie jeszcze żyje. Wiem, była długa przerwa, bardzo długa. Wiele się dzieje, nie mam czasu napisać rozdziału, chcę jeszcze przeczytać sobie, co dokładnie się wydarzyło (skleroza, heh)... Ale poczyniłam kroki w kierunku reaktywacji: zamówiłam szablon i przysięgam! Gdy tylko pokonam pracę magisterską dodam nowe rozdziały! Nie jeden, a dwa, sprężę się!
Póki co pozostaje mi jedynie przeprosić za moje fatalne zachowanie.

Wybaczcie.
Szablon wykonała prudence.